Pies lea na swoim posaniu, pochepta troch, ale nie skoczy. Tsknota bya silniejsza ni gd. Wiedzia, e przywieziono go tutaj razem z Jankiem i jego przyjacimi e razem byli w duej sali pachncej krwi, gdzie kto obcy o delikatnych doniach zaj si jego zaman ap. Potem bl sta si tak silny, e przesoni wszystko ciemnoci pozbawion woni i dwikw. 